niedziela, 23 czerwca 2019

Sonata księżycowa

Idę za ciosem, póki mam chęci. Po elficzce zabrałem się za kolejny haft z serii wróżek itp.
Znowu wybrałem wzór który kontynuuję, zaczętą przeze mnie serię tym razem to motyw księżycowy.

Parametry techniczne opisałem na drugim blogu, więc tu nie będę się powtarzał, napomnę tylko że jak zawsze źle obliczyłem gdzie zacząć i przez to moja żona będzie miała mało miejsca do oprawienia, ale to już nie mój problem :P . Skoro nie ma technicznych informacji to podzielę się swoimi przemyśleniami, jakie zawsze mnie nachodzą podczas wyszywania tego typu wzorów ;)

Schemat miałem dobrej jakości bo w formacie pdf, ale i to nie zapobiegło, sytuacjom w których musiałem spauzować i pogłówkować jak coś zrobić. Samo wyszywanie krzyżyków poszło sprawnie, mimo że legenda pokazywała ich ok 12 tysięcy :P.
Od patrzenia na mnogość kolorów w legendzie można się przestraszyć, a patrząc na sam wzór można dostać oczopląsu od ilości i rozmieszczenia poszczególnych symboli przypisanych do danego koloru.

Co sądzę o samej palecie kolorystycznej? Przy każdym wzorze tego rodzaju nachodzą mnie podobne przemyślenia, że niektóre kolory są zbędne i tylko przedłużają pracę. Chodzi mi tu głównie o łączenie dwóch rożnych kolorów w jedna pasmo, zdaję sobie sprawę że czasem robi to ten "efekt wow", ale można go też uzyskać pomijając pewne kroki. Mimo mojego narzekania nie mam zamiaru zrezygnować z tych wzorów, bo trafiają w 100% w mój gust :P

Najgorszą jednak rzeczą w tych schematach są kontury ;/. Ta kwestia jest wg mnie mocno przekombinowana, gdyż nawet jak się trzymam założeń to w efekcie końcowym większości tych kresek nie widać, i wtedy wkurzam się że poświeciłem sporo czasu na coś co i tak nie rzuca się w oczy. Może jestem już stary i zbyt marudny, ale irytuje mnie to coraz bardziej i przez ten aspekt, finalizowanie prac przedłuża się w czasie o te kilka dni. Niestety bez tych "kresek" wzory te tracą na atrakcyjności, więc zaciskam zęby i jadę z "koksem " ;P.

Kończę już swoje wywody i się chwalę :)



Właśnie kupiłem materiały na kolejny schemat, tak więc póki mam chęci i cel by zrobić kolejny obrazek, tak na dniach znowu siadam do tamborka ;)
Będę się chwalić jak skończę.


wtorek, 18 czerwca 2019

Come back

hej, nie było mnie tu ponad 3 lata. Trzy lata od ostatniego wyszywania! Wprawdzie zacząłem dawno temu coś, ale potem zaniechałem projektu i odłożyłem go do szafy, gdzie przewalał się z kąta w kąt.
I tak było do kwietnia tego roku. Znudzony ciągłym oglądaniem seriali na Netflixie i wkurzony tym że dawny projekt co chwilę przeszkadza mi w szafie, postanowiłem go dokończyć.

I tak prawie 3 lata od postawienia pierwszego krzyżyka w maju dokończyłem drugą elficzkę z serii.
Ogólnie nie miałem zamiaru wznawiać bloga dla tego jednego haftu, opublikowałem go tylko na drugim blogu- kolektywie poświęconym haftom o tematyce elfów, gnomów i innej wszelakiej maści baśniowych stworzeń (http://celticfaeries-stitch.blogspot.com), ale ten haft zmobilizował mnie do...powrotu do wyszywania! ;)
Tak więc może reaktywuje bloga jak będę miał czym się chwalić ;)

a oto druga elficzka!



niedziela, 24 kwietnia 2016

The Raven Queen

Oto i jest skończona! Po niecałych trzech miesiącach, jakich sobie założyłem przedstawiam...Kruczą królową...tj. za chwilę, niżej przedstawię najpierw jednak "kilka" słów wstępu:)

Wzór opracowany przez firmę  Lena Lawson Needle Arts na podstawie ilustracji Jean-Baptiste Monge, jest to już mój czwarty haft w/w firmy, ale pierwszy który tak duży i tak skomplikowany, niepotrzebnie skomplikowany...
Wiele z Was, które mają w swoim dorobku prace tejże firmy wiedzą o czym mówię: wiele mieszania kolorów, wiele niepotrzebnych elementów i technik oraz co najgorsze przekombinowane ilościowo i kolorystycznie kontury!
Z racji że podążam swoimi ścieżkami także w wyszywaniu, nie mogło się obejść bez modyfikacji, troszkę większych modyfikacji, których nie będę zdradzał bo na bank zauważycie na pierwszy rzut oka :) Jedyną o której wspomnę to modyfikacja twarzy, wspominam o niej gdyż, przyznam się bez bicia że wyszła średnio, ale i tak wg mnie o niebo lepiej niż gdybym ślepo szedł za wzorem który w tym miejscu jest strasznie przekombinowany kolorami i ćwiartkami krzyżyków.
Jedyną rzeczą wartą pochwalenia, w tym przekombinowanym schemacie jest sposób wyszycia skrzydełek. Samo patrzenie na mnogość symboli przeraża, ale gdy już je się okiełzna praca jest szybka i przyjemna, a efekt zachwycający:)
To chyba na tyle z moich przemyśleń po trzymiesięcznej walce :) Wzór polecam dla zatwardziałych i upartych:)

Oto kilka zdjęć:








Całość oprawiona w antyramę 30 x 40 cm z ramką passe partout, zwykłe ramy 40 x 50 cm wydały mi się zbyt duże tym bardziej w naszym lokum już i tak brakuje miejsca na ścianach.

Teraz na tamborek trafi znowu złota Maryjna na prymicje dla kuzyna, a zaraz potem drugi z serii elfich profili. To chyba na tyle z tych "kilku" wspomnianych na wstępie słowach :)


niedziela, 28 lutego 2016

Powoli praca wre...

Nie mam w naturze pokazywać nie skończonych prac, ale chce Wam pokazać że żyję i tak jak zapewniałem, w tym roku mam ambitne plany co do haftu, zaczynając od opisywanego haftu Kruczej królowej. Obrazek powoli powstaje, w każdej wolnej chwili.Jestem jeszcze na prostszym etapie, a całe wyzwanie dopiero przede mną, ale mam zamiar skończyć w terminie jaki sobie założyłem tj. początek kwietnia. Kończę swoje nudne wywody, pokazuję co już wyskrobałem i spadam grać w wiedźmina :)



Małe edit by pokazać jak praca ma wyglądać po skończeniu ( dolne zdjęcie nie oddaje prawdziwej tonacji) :


czwartek, 28 stycznia 2016

Metryczka praca zbiorowa...

Oto obiecana metryczka, zajęła więcej czasu niż planowałem, ale to przez nadgodziny w pracy.
Miało wyjść szybko i przyjemnie a wyszło jak zawsze, grunt że udało się zdążyć prze planowanymi chrzcinami:)
Wzór niezbyt skomplikowany, przekształcony z chłopca na dziewczynkę z dostępnych w moich zasobnikach, kolorów.
 W tytule praca zbiorowa, gdyż tę metryczkę dla małej Tosi pomagała wyszywać mi żona, nie obyło się bez małych komplikacji, ale w ogólnym rozrachunku jesteśmy zadowoleni z efektów, tak jak reszta rodziny.

Wczoraj otrzymałem materiały do Kruczej królowej, więc czas podjąć się wyzwania, które sam sobie rzuciłem. Znając mnie zajmie mi to trochę czasu i w między czasie wyszyje inne prostsze wzory, ale grunt to zacząć :) .



Oto 2 haft z księżycem w tle :




czwartek, 14 stycznia 2016

Haft na Dobranoc i wielki fart

Ledwo upłynęło kilka dni nowego roku, a ja o dziwo publikuję już nowy haft!! Tak jak w zeszłym roku słabo to u mnie wyglądało, tak w tym mam ambitne plany, tym bardziej że miałem dziś farta (o tym zaraz :)).

Haft którym się zaraz pochwalę, chciałem już dawno wyszyć, miałem wszystkie kolory itp, ale jak zwykle brakowało weny, aż do końca grudnia gdy się za niego zabrałem i tak z małymi przerwami skończyłem równo w swoje urodziny, które obchodziłem dwa dni temu :P. Obrazek ma już swoje miejsce na ścianie zaraz przy naszym łóżku, stąd taka nazwa posta związana również z tematem tego haftu :).

Oto kolejny haft z którego jestem dumny :)







Jakoś nie mogę opuścić tematycznie magicznej krainy Neocraftu. Ciągle przeszukuję tysiące zdjęć i stron w poszukiwaniu nowych, ciekawych wyzwań. Często odchorowuję to rozczarowaniem, gdy już coś znajdę, to bez schematu itp;/  
Jednak jak mówi przysłowie "kto szuka ten znajdzie", więc dziś szukałem i miałem mega farta!! Znalazłem kilka nowych i starych schematów w/w firmy, 90% mocno wyraźnych, a reszta dla zaciętego maniaka też się nada:) Po długich poszukiwaniach znalazłem dziś drugi z serii obrazek o borówkach:


Na bank trafi na tamborek, uporam się szybko z jedną metryczką, którą zrobię na chrzest w prezencie, i zaraz zaczynam. To prosty i szybki haft, więc by później się nie nudzić i marnować czasu na szukania, podejmę spore wyzwanie. Haft chyba nowy ( zauważyłem go 2 dni temu), a dziś wpadł mi w łapska w bardzo dobrej jakości :))))) Jakby co trzymajcie kciuki, bo sama legenda ma chyba ze 4 strony...

W tym poście z lekka się rozpisałem, ale co tam i tak już kończę :). Przy okazji publikacji innych prac będę miał sprawę do innych maniaków Neocraftu, ale to w niedalekiej przyszłości. Pozdrawiam :)


czwartek, 17 grudnia 2015

No i jest...

Tak jak przez cały rok nie mogłem się za nic zabrać tak teraz nadrabiam :). Poniższa elfka zaczęła za mną chodzić od momentu, kiedy odniosłem zwycięskie podejście (drugie) do lnu oraz pierwszego odkrycia wzorów neocraft, które do tej pory zawładnęły moją listą na hafty.
Wzór jak już pisałem był wielokrotnie eksploatowany, ale założę się że wiele z Was ma takie wzory które chce mieć jak wszyscy inni, ja mam tak samo :). Przy okazji jakby ktoś chciał się podzielić wzorami firmy neocraft z chęcią skorzystam i sam mogę się podzielić, bo intensywnie szukam i udaje mi się co jakiś czas coś znaleźć.
Nie mam weny by jeszcze coś naskrobać więc oto zdjęcia :)



Nie wiem czy do świąt i nowego roku uda mi się jeszcze coś wyszyć i umieścić na blogu, więc z okazji tego posta chciałbym tak zapobiegawczo złożyć wszystkim odwiedzającym spokojnych, szczęśliwych i radosnych świąt Bożego Narodzenia w rodzinnym gronie, a w Nowym Roku więcej siły i zaparcia do tworzenia dalszych haftów.

niedziela, 13 grudnia 2015

Jak ten czas leci...

Witam po długiej przerwie :)
Jak ten czas leci...ostatni post pojawił się w styczniu. Wy zbliżacie się do rocznych podsumowań waszych osiągnięć i dokonań, ja natomiast wracam do wyszywania by znowu odzyskać spokój wewnętrzny i ponownie zerwać z nałogiem siedzenia na kompie. Mój powrót jest mało spektakularny i mało ambitny, ale od czegoś trzeba zacząć :). 

Ptaszka poniżej chciałem zrobić już dawno, jest to jeden z sześciu obrazków z serii( trzy w odcieniu niebieskiego i fioletu oraz 3 w odcieniach czerwieni).
 Szału z nim nie ma, gdyż zastanawiając się czy chce wrócić do wyszywania, kolorystykę dobrałem z tego co miałem akurat na stanie. W oryginale kolorystyka jest żywsza. 
Aktualnie na tamborku mam elfkę, którą chciałem zrobić od samego początku wyszywania, a na którą czas i chęci znalazłem dopiero teraz. Owa elfka, która jest  znana w blogowo-hafciarskim świecie, pojawi się na blogu może  w przeciągu tygodnia, a po niej mam zamiar zrobić drugiego ptaszka z tej serii, tym razem w odcieni czerwieni.


niedziela, 11 stycznia 2015

365 dni za mną...

Z racji tego, że już jutro przybędzie mi kolejny krzyżyk na karku ( nie piszę tu tego dla życzeń:) ), chciałbym zrobić swoiste podsumowanie minionego roku, ale nie takie jak Wy drogie koleżanki robicie tj. na temat waszego dorobku hafciarskiego, gdyż moje nie jest jakoś tam imponujące, lecz podsumowania tego co się u mnie przez ostatni rok działo i zmieniło, a jest tego trochę...

Najważniejszym i najbardziej czasochłonnym zajęciem w ubiegłym roku były przygotowania do naszego ślubu, same zapewne wiecie ile to wymaga czasu, energii i zaangażowania. Całe to szaleństwo w sumie trwało 1,5 roku, ale od marca do sierpnia ta zwariowana karuzela przyśpieszała by się zatrzymać 30.08.
W międzyczasie trzeba było ustalić jak zacząć układać swoje życie na nowo, nie już w pojedynkę ale z żoną ( jak to fajnie i dziwnie zarazem brzmi:) ). Skończyło się na tym że wyprowadziłem się od rodziców i  zamieszkaliśmy u teściów, bo w naszym kochanym kraju nie ma perspektyw dla młodych małżeństw na usamodzielnienie się zaraz po ślubie.

Wszystko o czym wspomniałem wyżej udało nam się zrealizować również dzięki temu, że znalazłem stałą pracę w swoim mieście ( w którym też nie ma perspektyw dla młodych) w jednej z sieci drogerii. Stałem się rodzynkiem wśród 14 osobowej załogi złożonej z samych kobiet, co traktuje jako niezłe wyzwanie i nie mam kompleksów związanych z płcią :), a  stały napływ gotówki pozwolił na wyprawienie wesela i jako taką niezależność.

Już kończę opowiadać o życiu osobistym bo kogo to w końcu obchodzi (: .
Na sam koniec tego postu wstawiam zdjęcie elficzki oprawionej w ramę, która wg mnie idealnie pasuje do tego haftu i nie mogę oderwać wzroku od niej. Zdjęcie znowu robione komórką już na ścianie, bo znowu moje lenistwo wzięło nade mną górę :(




I tak na koniec mam jeszcze gorącą prośbę. Ma może któraś z Was w swojej kolekcji wzorów lub wie gdzie konkretnie ( pod jakim linkiem) mogę znaleźć drugą elficzkę, o której pisałem już w tym poście? Za wszelką pomoc dziękuję i obiecuję się jakoś odpłacić.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Tak na szybko...

Jakiś czas temu w pracy zostałem poproszony o zrobienie kolejnego już ( trzeciego), małego obrazka, którego można by wręczyć następnej koleżance z okazji narodzin jej dziecka. Przyznam się bez bicia, że czasu miałem sporo, ale weny zero;/. Dwa dni temu kierowniczka oznajmiła, że obrazek muszę zrobić na poniedziałek. I tak chcąc nie chcąc musiałem wystartować. 
Wybór padł na jedyny wydrukowany wzór jaki miałem. Kolory dobrałem z lekka na odpierdziel z tych jakie były pod ręką, gdyż legendy do tego haftu nie miałem. Przy samym wyszywaniu szału nie było, lecz w ogólnym rachunku jestem zadowolony z efektu:).
 W tym miejscu Aneto, chciałbym Cię przeprosić z góry za moje podejście do tego projektu. 
( zamieszczam przeprosiny na wypadek gdybyś kiedyś tu zajrzała :PP)

Oto co wymachałem igłą i nitką.



Zdjęcie robione o północy, na półmetku.



 To z kolei na szybkiego chwilę przed wyjazdem do pracy i wręczeniem.


Przy okazji tego posta chciałbym podziękować jeszcze raz za Wasze odwiedziny i życzenia na nowej drodze. Owa droga okazuje się zaskakująca, wspomnę tylko ( by nie zapeszać), że być może już za 9 miesięcy będę robił podobny obrazek dla nas samych... (:

środa, 26 listopada 2014

Pół roku z życia...

Witam po dłuższej nieobecności, spowodowanej wielkimi zmianami w życiu.  Przygotowania do ślubu, sam ślub, przeprowadzka z nim związana i wszystko inne co jest następstwem małżeństwa, jak choćby podróż poślubna i przeorganizowanie na nowo swojego świata ;).
W tym wszystkim zabrakło czasu i chęci na wyszywanie, wszystko co miałem rozpoczęte trafiło do pudła i siedziało w nim przez cztery miesiące.
Nawał w pracy również przyczynił się do braku chęci do powrotu z wyszywaniem.
Jednak lubię kończyć swoje projekty tym bardziej, że jeden był typowo dla mnie i związany jest z moja ulubiona tematyką. Tak oto powoli powracam do stawiania krzyżyków, dla tego prezentuję Wam po sześciu miesiącach od rozpoczęcia prac, mój skończony haft ;).


Było z nim trochę zabawy ( kto wyszywał ten wie), skakania z nitką robiąc kontury i pilnując by wszytko było ok, ale według mnie warto było. Kolejne prace za jakiś czas, muszę nadrobić zaległości w odwiedzaniu i komentowaniu Waszych blogów i prac. Do zobaczenia u Was lub tu u mnie (: .


wtorek, 1 lipca 2014

No nareszcie...!!!

No nareszcie i to z dwóch powodów!
Po pierwsze mogę Wam pokazać mój "tajemniczy" haft,  wspominałem o nim w kilku postach, a który wreszcie wyszedł na światło dzienne dzięki dzisiejszemu dniu, w którym  (po drugie no nareszcie) moja narzeczona OBRONIŁA SIĘ (!!!) jako Pani Magister ;)
Ile to ja się "natrułem się" by moja regularnie i z wyprzedzeniem pisała, to nie wie nikt (nawet ja sam).
Moje kibicowanie jej, nieraz przeradzało się w groźby i szantaże, które nieraz realizowałem nie widując się z nią. Wiem wredny jestem, ale inaczej nie mogłem wpłynąć na Marzenę ;) Tak przy okazji to chyba pierwszy raz Wam  mówię jak moja narzeczona ma na imię :PP
Dobrze, że ten dzień już za nami. Nie obyło się bez stresu i rzewnych łez, spowodowanych rozładowaniem napięcia i wybuchem radości po zakończonym egzaminie i ogłoszenie wyników.
Mnie oczywiście to nie dotyczyło bo ja twardy jestem ( mimo, że wyszywam ;PP).

Teraz przed nami obojga wspólny, ważniejszy egzamin z którego oceny końcowej tak szybko nie będzie.
Dziś uruchomiliśmy zegar, który odlicza dokładnie 2 miesiące do tej ważnej daty...

Na koniec nudnych wypocin zdjęcie owego haftu, który tak dzielnie siedział w ukryciu. Szału samo zdjęcie nie robi, podobnie jak haft, ale Ci z nas którzy robią sami podobne rzeczy dla bliskich wiedzą, że mają one większą wartość niż inne dobra materialne ;)


P.S Od kilku tygodni mam na tamborku jeden z fajnych haftów, ale mam kompletny brak weny twórczej, spowodowany " zmęczeniem materiału". Mam założenie skończyć do ślubu, może się uda. Trzymajcie kciuki;)

piątek, 6 czerwca 2014

Pan Much

Pierwszy z zaplanowanych haftów skończony. To chyba jedyny owad, który może spokojnie przebywać w towarzystwie naszego kameleona ;)
A tak na poważnie fajnie mieć go w kolekcji ;) Powstał w dobry tydzień, tak szybko i przyjemnie się go robiło. Polecam. 
Zrobiłem go z lekka po swojemu, z nici które miałem pod ręką, wzorując się na wyhaftowanych już obrazkach podczas dobierania kolorów. Czy jestem zadowolony z doboru? Tak w 96% ( spód kapelusza z lekka mnie drażni :P ), ale ogólnie może być :) Postawiłem też na całe kontury czarną nicią, bo jestem zwolennikiem  wyraźnych akcentów i mam french knoty :P . Wiem, że czasem inne kolory mają za zadanie polepszyć efekt wizualny, ale w tym przypadku uznałem że jeden, czarny kolor wystarczy ;)

Teraz tylko go oprawić i zaczynać resztę zaplanowanych haftów. Zdradzę że najbliższy grafik uwzględnia cztery hafty, w tym dwa z serii Nimue i Neocraft. 


Oto mój Pan Bzzzzzz :P




Co do postu o zaproszeniach, udało nam się je wreszcie oprawić. Niestety nie tak bajecznie jak robią to dziewczyny (np: http://krecieroboty.blogspot.com/ ), ale "Vipom" się strasznie podobały, a to już sukces. 
Tak przy okazji, napomnę, że dziś, przy okazji kończenia Pana Bzzz dostałem zlecenie na jedną z kartkę z tej serii, od moich znajomych z Sądu, tak więc wracam na chwilkę do tych wzorów :). 

Oto cała szóstka w oprawie:






wtorek, 3 czerwca 2014

Poszukiwania

Oj Oskar, co Cię podkusiło do przeglądania dziś internetu...?

Przeglądanie neta w poszukiwaniu ciekawych wzorów to zajęcie ciekawe, lecz żmudne i czasochłonne, nie rzadko frustrujące, z powodu braku wzorów które nam się spodobały . Tym razem było nie inaczej... ;/

Mam prośbę do Was. Jakby ktoś natknął się na jakiś z wzorów poniżej będę zobowiązany i postaram się odwdzięczyć ;)


Wiadomo z jakiej serii...


Ten z kolei potwierdza stereotyp poruszony przy okazji publikacji Borówki :P




No i ostatni, może z lekka odbiega od Borówki, ale dla mnie idealny do serii ;)


czwartek, 29 maja 2014

Nareszcie...!!

Jak ja się cieszę, że wreszcie skończyłem te zaproszenia!! Niby to małe wzorki, ale...
Myślałem, że szybko mi pójdzie, wtedy jednak znalazłem sporo wzorów firm Nimue i Neocraft oraz kilka blogów na których, te wzory czarowały swoim wyglądem ( np: Aga Jarzębinowa), i tak zamiast kończyć serię robiłem coś innego.
Teraz jak mam je za sobą czas zabrać się w 100% za wyżej wymienione firmy ;P. Pominę fakt, że od miesiąca moja była kierowniczka prosi mnie o jakiś haft dla wnuczki i (o zgrozo) kolejne złote Maryję:P

W pracy szał, czasem nie ma czasu by usiąść i zjeść, przygotowania ślubne już w 40% dokonane, a ja myślę tylko o tym by sobie powyszywać (: .
Przy okazji tego posta, chciałbym dorzucić podziękowania dla nowych obserwatorów za zostanie ze mną na dłużej i za miłe komentarze ( że jestem rodzynkiem itp) oraz pochwalić się swoją uprawą. Papryczki rosną jak na drożdżach, już puściły kwiaty i pierwsze zalążki owoców. To chyba na tyle...a i jeszcze, Wasze blogi staram się regularnie odwiedzać i podziwiać Wasze wytowory, co do komentarzy to też się poprawię ;)


To najpierw papryczki ;)


A teraz kilka zdjęć całej serii:


 






czwartek, 8 maja 2014

Słodki Leonek

Ten haft pasuje do mnie jak mało który, z kilku przyczyn : uwielbiam wszystkie dżemy, konfitury, powidła miody i wszystko inne co można "zawekować" z owoców, lubię klimaty fantasy itp. , a co najważniejsze mam ksywkę Gumiś, a jak wiadomo Gumisie, to i sok z gumi jagód ;) ( borówka to taka przerośnięta jagoda;) )
To tyle na temat, czemu akurat ten haft. Co do samego haftu przewija się on przez wiele blogów i prawie na każdym ma z lekka inną kolorystykę, nie inaczej jest u mnie.
 Jak wiadomo faceci mają problem z odróżnianiem odcieni, których w paletach DMC iAriadny jest sporo, dla tego ukłon w stronę Marty Myszkusi za pomoc w pokierowaniu mnie na odpowiedni dobór kolorów. Kolory dobrałem z tych co miałem na "stanie" sugerując się sugestiami Marty.
Obiecuje sobie, że to już ostatni wzór który "przeszkadza" mi dokończyć serię ślubną. Obiecuję sobie również, że jak ją skończę, to zabiorę się za inne wzory firm Nimue i Neocraft, które zawładnęły moją wyobraźnią ;PP.

A teraz kilka zdj mojej małej " borówki":




Fajnie wyszła :p Mi się strasznie podoba, bo efekt w realu jest lepszy.
Mam też wielką prośbę do blogowiczek i blogowiczów. Może ktoś ma w swoich zasobach lub widział w necie wzór tego 2 obrazka z tej serii. byłbym wdzięczny za pomoc ;).





wtorek, 29 kwietnia 2014

Len vs Ja 1:1

Moje drugie podejście do lnu. Tym razem zwycięskie ( tak myślę). Pierwsza próba okazała się fiaskiem bo ,szybko chciałem zrobić coś na nowym materiale. Tym razem dałem sobie czas i jakoś wyszło.
Pomijam fakt, że zamiast dokończyć serię ślubnych zaproszeń zabrałem się za to, co zaraz przedstawię oraz za kombinowanie kolejnego wzoru na len, który bardzo mi się spodobał i zagości u mnie na stałe.
Sam wzór na kartce wyglądał lepiej i był to jeden z nielicznych, który miałem wydrukowany i  wg mnie pasował na len.
Sam efekt końcowy może nie jest tak uroczy jak wzory Nimue czy Neocraft, i tematycznie odbiega od pory roku ( co u mnie to już norma :P ), ale w 95% jestem z niego zadowolony.


Oto mój "leśny" Elf ( no właśnie co to elf, chochlik, wróżka? ).




czwartek, 17 kwietnia 2014

Przygotowania czas zacząć...

Jak ten czas szybko leci!! Dopiero co zaczynałem prace , a tu już święta, zaraz potem majówka, okres matur, koniec roku szkolnego i wakacje. Dwa miesiące lenistwa, choć nie dla wszystkich, dla nas to czas latania po weselach w rodzinie i znajomych, i co oczywiste zapinanie na ostatni guzik wszystkich spraw związanych z naszym weselem,a jest ich sporo, jak choćby zamknięcie listy gości, zakup i rozdanie zaproszeń. O ile dla większości gości zaproszenia będą kupne, tak dla naszych rodziców, świadków, dziadków i chrzestnych zaproszenia robimy sami tj. ja wyszywam fajną serię 6 obrazków, a narzeczona zrobi z nich kartki.
 Poniżej przedstawiam dwa wyszyte już hafty, jeszcze tylko cztery i zabieram się za inne upragnione wzory;)


Przy okazji tego posta chciałbym złożyć wszystkim , którzy wchodzą na mojego bloga, bogatego gwiazdora ;P, z pełnym workiem prezentów! ( tak naprawdę to nie prezentów życzę, ale spokojnych, kolorowych i w 100% rodzinnych świąt)