wtorek, 29 kwietnia 2014

Len vs Ja 1:1

Moje drugie podejście do lnu. Tym razem zwycięskie ( tak myślę). Pierwsza próba okazała się fiaskiem bo ,szybko chciałem zrobić coś na nowym materiale. Tym razem dałem sobie czas i jakoś wyszło.
Pomijam fakt, że zamiast dokończyć serię ślubnych zaproszeń zabrałem się za to, co zaraz przedstawię oraz za kombinowanie kolejnego wzoru na len, który bardzo mi się spodobał i zagości u mnie na stałe.
Sam wzór na kartce wyglądał lepiej i był to jeden z nielicznych, który miałem wydrukowany i  wg mnie pasował na len.
Sam efekt końcowy może nie jest tak uroczy jak wzory Nimue czy Neocraft, i tematycznie odbiega od pory roku ( co u mnie to już norma :P ), ale w 95% jestem z niego zadowolony.


Oto mój "leśny" Elf ( no właśnie co to elf, chochlik, wróżka? ).




18 komentarzy:

  1. kurde, kapitalnie wyglądają te hafty z konturami!!

    Ogólnie obrazek wygląda jakby "wychodził" z tego lnu!!

    Bardzo mi się podoba!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Podejście zdecydowanie zwycięskie :) nie widać dobrze uszu - a jakoś uparłam się, że elfa poznasz po uszach, więc obstawiam, że to jednak chochlik :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba pozostane przy chochliku, ma śmiesznie powyginane paluszki u rąk i nie ma elfikowych uszu, a może to taki diabełek co to w aniołka odzienie chciał wskoczyć?

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny haft, na tym lnie wygląda tak jak by był trójwymiarowy. Super Ci to wyszło.
    Pozdrawiam Dorota.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podejście do lnu jak najbardziej udane! Bardzo fajny elfik.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam! Cieszę się że miałam rację z tymi haftującymi mężczyznami. Bardzo mi miło, że mnie odwiedziłeś, mam nadzieję że spodobało Ci się i zostaniesz dłużej :) W każdym razie serdecznie zapraszam. Co do Twoich prac to muszę Ci powiedzieć że zaimponowałeś mi bardzo :)) Prace są świetne i nie mogę się doczekać nastepnych. Pozdrawiam!
    http://beabetita.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz prawo być zadowolony, haft wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniale Ci to wyszło na tym lnie.Muszę i ja spróbować.Widzę że preferujesz delikatne hafciki i to raczej w jedną nitkę muliny bo na tym lnie tak to odbieram.Czyń tak dalej bo super wychodzą te obrazeczki.Bądź pewien haftowanie uzależnia niczym narkotyk i tak szybko się nie oduczysz trzymać igły w ręce.Zatem powodzenia z zaproszeniami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na len się skusiłem za sprawą efektów na innych blogach! Ten wzór robiłem 2 nitkami. Czy ja wiem czy delikatne :p?
    Sam lubię wszystko co w klimacie fantastyki etc, i już niedługo bvędę wyszywał własnie w tych klimatach. Teraz robię to co mi się spodoba w 100% lub ma konkretne zastosowanie jak np. zaproszenia ślubne. Dzięki za odwiedziny i miłe słowa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są delikatne,rzeczywiście po powiększeniu to jednak dwie nitki.Nie mam bloga,ale dopatrzyłam się pewnych rzeczy w Twoim sposobie wyszywania .Jeśli podasz mi swojego maila napiszę w czym rzecz.Mam nadzieję,że się za to nie obrazisz.Nie chcę o tym pisać na forum.Przepraszam.

      Usuń
    2. Spoko ja nie z takich pisz śmiało ;) Poprawiłem str " o mnie" i tam umieściłem adres meilowy do siebie i czekam na odzew;)

      Usuń
  10. Len rzeczywiście wymaga cierpliwości i Tobie go nie zabrakło,więc i efekt pracy wspaniały ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze że dałeś sobie czas i ponownie spróbowałeś na lnie. Bardzo fajny ten Twój leśny chochlik!
    Myślę że to chochlik... choć pewności nie mam;)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam po wyróżnienie :)
    http://beabetita.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Na lnie haftuje się super. I powiem, że ja jestem zachwycona tym jak wyglądają na nim prace. Choć do prac, gdzie całość jest zapełniona wybieram drobną kanwę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju Ty kochasz elfy i wyszywasz na lnie ! jestem pod wrażeniem.
    Piękny haft.

    OdpowiedzUsuń