wtorek, 1 lipca 2014

No nareszcie...!!!

No nareszcie i to z dwóch powodów!
Po pierwsze mogę Wam pokazać mój "tajemniczy" haft,  wspominałem o nim w kilku postach, a który wreszcie wyszedł na światło dzienne dzięki dzisiejszemu dniu, w którym  (po drugie no nareszcie) moja narzeczona OBRONIŁA SIĘ (!!!) jako Pani Magister ;)
Ile to ja się "natrułem się" by moja regularnie i z wyprzedzeniem pisała, to nie wie nikt (nawet ja sam).
Moje kibicowanie jej, nieraz przeradzało się w groźby i szantaże, które nieraz realizowałem nie widując się z nią. Wiem wredny jestem, ale inaczej nie mogłem wpłynąć na Marzenę ;) Tak przy okazji to chyba pierwszy raz Wam  mówię jak moja narzeczona ma na imię :PP
Dobrze, że ten dzień już za nami. Nie obyło się bez stresu i rzewnych łez, spowodowanych rozładowaniem napięcia i wybuchem radości po zakończonym egzaminie i ogłoszenie wyników.
Mnie oczywiście to nie dotyczyło bo ja twardy jestem ( mimo, że wyszywam ;PP).

Teraz przed nami obojga wspólny, ważniejszy egzamin z którego oceny końcowej tak szybko nie będzie.
Dziś uruchomiliśmy zegar, który odlicza dokładnie 2 miesiące do tej ważnej daty...

Na koniec nudnych wypocin zdjęcie owego haftu, który tak dzielnie siedział w ukryciu. Szału samo zdjęcie nie robi, podobnie jak haft, ale Ci z nas którzy robią sami podobne rzeczy dla bliskich wiedzą, że mają one większą wartość niż inne dobra materialne ;)


P.S Od kilku tygodni mam na tamborku jeden z fajnych haftów, ale mam kompletny brak weny twórczej, spowodowany " zmęczeniem materiału". Mam założenie skończyć do ślubu, może się uda. Trzymajcie kciuki;)

piątek, 6 czerwca 2014

Pan Much

Pierwszy z zaplanowanych haftów skończony. To chyba jedyny owad, który może spokojnie przebywać w towarzystwie naszego kameleona ;)
A tak na poważnie fajnie mieć go w kolekcji ;) Powstał w dobry tydzień, tak szybko i przyjemnie się go robiło. Polecam. 
Zrobiłem go z lekka po swojemu, z nici które miałem pod ręką, wzorując się na wyhaftowanych już obrazkach podczas dobierania kolorów. Czy jestem zadowolony z doboru? Tak w 96% ( spód kapelusza z lekka mnie drażni :P ), ale ogólnie może być :) Postawiłem też na całe kontury czarną nicią, bo jestem zwolennikiem  wyraźnych akcentów i mam french knoty :P . Wiem, że czasem inne kolory mają za zadanie polepszyć efekt wizualny, ale w tym przypadku uznałem że jeden, czarny kolor wystarczy ;)

Teraz tylko go oprawić i zaczynać resztę zaplanowanych haftów. Zdradzę że najbliższy grafik uwzględnia cztery hafty, w tym dwa z serii Nimue i Neocraft. 


Oto mój Pan Bzzzzzz :P




Co do postu o zaproszeniach, udało nam się je wreszcie oprawić. Niestety nie tak bajecznie jak robią to dziewczyny (np: http://krecieroboty.blogspot.com/ ), ale "Vipom" się strasznie podobały, a to już sukces. 
Tak przy okazji, napomnę, że dziś, przy okazji kończenia Pana Bzzz dostałem zlecenie na jedną z kartkę z tej serii, od moich znajomych z Sądu, tak więc wracam na chwilkę do tych wzorów :). 

Oto cała szóstka w oprawie:






wtorek, 3 czerwca 2014

Poszukiwania

Oj Oskar, co Cię podkusiło do przeglądania dziś internetu...?

Przeglądanie neta w poszukiwaniu ciekawych wzorów to zajęcie ciekawe, lecz żmudne i czasochłonne, nie rzadko frustrujące, z powodu braku wzorów które nam się spodobały . Tym razem było nie inaczej... ;/

Mam prośbę do Was. Jakby ktoś natknął się na jakiś z wzorów poniżej będę zobowiązany i postaram się odwdzięczyć ;)


Wiadomo z jakiej serii...


Ten z kolei potwierdza stereotyp poruszony przy okazji publikacji Borówki :P




No i ostatni, może z lekka odbiega od Borówki, ale dla mnie idealny do serii ;)


czwartek, 29 maja 2014

Nareszcie...!!

Jak ja się cieszę, że wreszcie skończyłem te zaproszenia!! Niby to małe wzorki, ale...
Myślałem, że szybko mi pójdzie, wtedy jednak znalazłem sporo wzorów firm Nimue i Neocraft oraz kilka blogów na których, te wzory czarowały swoim wyglądem ( np: Aga Jarzębinowa), i tak zamiast kończyć serię robiłem coś innego.
Teraz jak mam je za sobą czas zabrać się w 100% za wyżej wymienione firmy ;P. Pominę fakt, że od miesiąca moja była kierowniczka prosi mnie o jakiś haft dla wnuczki i (o zgrozo) kolejne złote Maryję:P

W pracy szał, czasem nie ma czasu by usiąść i zjeść, przygotowania ślubne już w 40% dokonane, a ja myślę tylko o tym by sobie powyszywać (: .
Przy okazji tego posta, chciałbym dorzucić podziękowania dla nowych obserwatorów za zostanie ze mną na dłużej i za miłe komentarze ( że jestem rodzynkiem itp) oraz pochwalić się swoją uprawą. Papryczki rosną jak na drożdżach, już puściły kwiaty i pierwsze zalążki owoców. To chyba na tyle...a i jeszcze, Wasze blogi staram się regularnie odwiedzać i podziwiać Wasze wytowory, co do komentarzy to też się poprawię ;)


To najpierw papryczki ;)


A teraz kilka zdjęć całej serii:


 






czwartek, 8 maja 2014

Słodki Leonek

Ten haft pasuje do mnie jak mało który, z kilku przyczyn : uwielbiam wszystkie dżemy, konfitury, powidła miody i wszystko inne co można "zawekować" z owoców, lubię klimaty fantasy itp. , a co najważniejsze mam ksywkę Gumiś, a jak wiadomo Gumisie, to i sok z gumi jagód ;) ( borówka to taka przerośnięta jagoda;) )
To tyle na temat, czemu akurat ten haft. Co do samego haftu przewija się on przez wiele blogów i prawie na każdym ma z lekka inną kolorystykę, nie inaczej jest u mnie.
 Jak wiadomo faceci mają problem z odróżnianiem odcieni, których w paletach DMC iAriadny jest sporo, dla tego ukłon w stronę Marty Myszkusi za pomoc w pokierowaniu mnie na odpowiedni dobór kolorów. Kolory dobrałem z tych co miałem na "stanie" sugerując się sugestiami Marty.
Obiecuje sobie, że to już ostatni wzór który "przeszkadza" mi dokończyć serię ślubną. Obiecuję sobie również, że jak ją skończę, to zabiorę się za inne wzory firm Nimue i Neocraft, które zawładnęły moją wyobraźnią ;PP.

A teraz kilka zdj mojej małej " borówki":




Fajnie wyszła :p Mi się strasznie podoba, bo efekt w realu jest lepszy.
Mam też wielką prośbę do blogowiczek i blogowiczów. Może ktoś ma w swoich zasobach lub widział w necie wzór tego 2 obrazka z tej serii. byłbym wdzięczny za pomoc ;).





wtorek, 29 kwietnia 2014

Len vs Ja 1:1

Moje drugie podejście do lnu. Tym razem zwycięskie ( tak myślę). Pierwsza próba okazała się fiaskiem bo ,szybko chciałem zrobić coś na nowym materiale. Tym razem dałem sobie czas i jakoś wyszło.
Pomijam fakt, że zamiast dokończyć serię ślubnych zaproszeń zabrałem się za to, co zaraz przedstawię oraz za kombinowanie kolejnego wzoru na len, który bardzo mi się spodobał i zagości u mnie na stałe.
Sam wzór na kartce wyglądał lepiej i był to jeden z nielicznych, który miałem wydrukowany i  wg mnie pasował na len.
Sam efekt końcowy może nie jest tak uroczy jak wzory Nimue czy Neocraft, i tematycznie odbiega od pory roku ( co u mnie to już norma :P ), ale w 95% jestem z niego zadowolony.


Oto mój "leśny" Elf ( no właśnie co to elf, chochlik, wróżka? ).




czwartek, 17 kwietnia 2014

Przygotowania czas zacząć...

Jak ten czas szybko leci!! Dopiero co zaczynałem prace , a tu już święta, zaraz potem majówka, okres matur, koniec roku szkolnego i wakacje. Dwa miesiące lenistwa, choć nie dla wszystkich, dla nas to czas latania po weselach w rodzinie i znajomych, i co oczywiste zapinanie na ostatni guzik wszystkich spraw związanych z naszym weselem,a jest ich sporo, jak choćby zamknięcie listy gości, zakup i rozdanie zaproszeń. O ile dla większości gości zaproszenia będą kupne, tak dla naszych rodziców, świadków, dziadków i chrzestnych zaproszenia robimy sami tj. ja wyszywam fajną serię 6 obrazków, a narzeczona zrobi z nich kartki.
 Poniżej przedstawiam dwa wyszyte już hafty, jeszcze tylko cztery i zabieram się za inne upragnione wzory;)


Przy okazji tego posta chciałbym złożyć wszystkim , którzy wchodzą na mojego bloga, bogatego gwiazdora ;P, z pełnym workiem prezentów! ( tak naprawdę to nie prezentów życzę, ale spokojnych, kolorowych i w 100% rodzinnych świąt)